Chcesz pokoju – szykuj broń

Mieczysław Dębski
zamieszczono: 21.03.2018

Pragnienie pokoju i bezpieczeństwa przesłania czasami rzeczywistość. Kiedy 2 września 1945 roku skapitulowała wreszcie Japonia , narodom wydawało się, że świat dotarł do końca epoki krwawych wojen.

Tak też było w USA. Armia w ciągu dwu lat stopniała z 12 milionowego wojska w pełni bojowej gotowości , do 1,5 miliona żołnierzy , w formacjach o niepełnym składzie i uzbrojeniu.

Sprzęt bojowy rozdano sojuszniczym krajom , albo zniszczono , zachowując w magazynach tylko uzbrojenie najnowsze. Proporcjonalnie do liczby żołnierzy zmniejszono o 90 procent wojskowy budżet.

W czerwcu 1948 roku wojska rosyjskie zablokowały drogi do Berlina i odcięły dostawy prądu. Trzeba było zaopatrywać ponad dwumilionowe miasto w żywność, paliwa i lekarstwa drogą powietrzną, a wojska sojusznicze mogły użyć zaledwie 100 samolotów transportowych armii amerykańskiej, stacjonujących w Europie.

Ściągano samoloty zewsząd, z bliska – z Anglii, Francji, z odległych baz na Pacyfiku, z Panamy, z Alaski. W końcu stworzono system dostaw wystarczający , i wtedy Rosja zniosła bezużyteczną blokadę, ale sygnał ostrzegawczy zabrzmiał wyraźnie. Nie można zapomnieć dewizy Si vis pacem – para bellum.
Chcesz pokoju – szykuj broń , bądź silny.

Facebook Comments