W ogonie Europy

Halina Flis-Kuczyńska
zamieszczono: 11.11.2017

Statystyki są nieubłagane. Najnowszy raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) obejmujący 43 kraje, informuje, że mamy najmniej lekarzy na 1000 mieszkańców w całej Europie.

Według Centralnego Rejestru Lekarzy jest ich w sumie 189 tysięcy, z czego czynnych zawodowo 173 tysiące – 135 686 lekarzy i 36 702 lekarzy dentystów. Z wysoką średnią wieku. Największa grupa medyków to ludzie w wieku 51-55 lat, a 6983 lekarzy pracuje jeszcze, mimo przekroczenia 70 roku życia.

Mimo rozbudowy szkolnictwa medycznego lekarzy ani pielęgniarek nie przybywa. Wyjeżdżają. W Unii Europejskiej liczba lekarzy rośnie. Od 2000 roku – średnio o 20 procent, z 2,9 lekarza na 1000 mieszkańców, do 3,5 lekarza .w 2014 roku. W Polsce przeciwnie, w 2014 roku było jeszcze 2,3 lekarza na tysiąc mieszkańców, teraz jest 2,2 na tysiąc. Jeden lekarz przypada u nas na 454, blisko pół tysiąca mieszkańców, gdy np. w Grecji, kraju o największej liczbie lekarzy, jeden obsługuje 159 ludzi.

Wydatki na ochronę zdrowia Polski dają nam 36 miejsce w krajach ujętych w raportach OECD. U nas wydatki składają się w 10 % z budżetu państwa, w 61% ze składek na zdrowie i w 24% z wydatków własnych, czyli z usług firm i lekarzy prywatnych, opłacanych z kieszeni pacjentów.

Kraj o najwyższych wydatkach na zdrowie, USA, z roczną sumą 8713 dolarów na głowę, ma jednak najwyższy wskaźnik opłat prywatnych, aż 50%. W Europie najwięcej wydaja najbogatsi – Luksemburg 6039 euro na głowę. Najmniej Rumunia – 816 euro, niewiele więcej Chorwacja, Bułgaria i Łotwa. Polskie wydatki na ochronę zdrowia to 1530 dolarów (1259 euro), przy 24 procentach wydatków z
własnych kieszeni.

Jest jednak coś co nas wyróżnia dodatnio spośród innych krajów. Mamy dużo łóżek szpitalnych, 6,6 na tysiąc mieszkańców, siódme miejsce w raporcie Health at a Glance Europe 2016., przy średniej europejskiej 5,5 łóżka na tysiąc mieszkańców. To ważne przy starzejącym się społeczeństwie, gdy przybywa ludzi z racji wieku częściej chorujących.

Łatwiej jest wymyślić sposób na postawienie przy tych łóżkach dostatecznej liczby personelu, niż cierpieć niedobór i ludzi, i infrastruktury jednocześnie. Tylko koniecznie wymyślić go trzeba.

Z młodych lekarzy- rezydentów więcej pracy się nie wyciśnie.

Prezentujemy kolaż zdjęć, który sprokurowany został przez jedno z prorządowych mediów na dowód jakoby protesty medyków miały polityczny charakter. Sytuacja bez wyjścia, bo jak politycy opozycji mieliby inaczej solidaryzować się z protestującymi, jak nie pojawiając się u ich boku? Strona prorządowa jednak sprytnie szantażuje nas, byśmy tego poparcia nie udzielali, a samych protestujących, by się odeń odcinali…

Facebook Comments