Eto był siemnatsatij god

Niezależny Komentator
zamieszczono: 19.01.2018

Eto był siemnatsatij god… Apokalipsy przychodzą cyklicznie?

To był la Polski okropny rok, ale kolejne będą jeszcze gorsze. 2017 był lepszy od 2018.

Był zły także dla Ameryki, dla Austrii, Czech, Serbii i dla dziesiątek innych krajów; ale tam jest źle zawsze, więc nie zwracamy już uwagi: Somalia, Jemen, Sudan Południowy, Korea Północna, Kuba, Wenezuela, Syria, Irak, birmański stan Rakhine… I na nas niedługo przestaną zwracać uwagę: przyzwyczają się. Kto? Ci jeszcze wolni.

Dziś, w sto lat po bolszewickiej rewolucji podręczniki do historii zgodnie opisują przyczyny załamania się ówczesnego „świata”, tj. Europy, bo w tych szerokościach geograficznych panuje krótkowzroczność, uniemożliwiająca wyściubianie nosa poza Europę.

Mam wrażenie, że dziś nie rozumiemy, a może nie chcemy dociec przyczyn załamywania się świata dzisiejszego.

Tak, jak wówczas powtarzamy: jak to? Przecież jeszcze nigdy Europejczycy nie żyli w podobnym dostatku; czemu więc chcą pogrzebać panujący obecnie porządek? Dlaczego obracają się przeciwko gwarantującej pokój, swobody i dostatek liberalnej demokracji? Nie znajdujemy odpowiedzi, choć tyle nas kosztuje utrzymywanie Wydziałów Socjologii na Uniwersytetach.

Kto ma 60 lat, przeżył najdłuższy w historii okres pokoju w Europie. Kto ma 80, ten przeżył zmiany granic, upokorzenie sowieckiej niewoli, desperackie zrywy, przełom roku 1989 (znowu nie my decydowaliśmy o zmianach systemowych, ale Rosjanie), entuzjazm budowy wspaniałej Polski…

I teraz żyje w desperacji, patrząc jak jest ona niszczona; znowu przez tę samą orientację polityczną, która oddała nas w pacht zaborcom, a później doprowadziła do klęski 1939 r.

Tak, rok 2017 był rokiem klęski dobra, rokiem triumfu zła.

Zło istnieje od zawsze, często triumfuje, teraz znów.

Facebook Comments