Jak mi minął rok 2017

Marcel Łoziński
zamieszczono: 19.01.2018

Czytam w dzisiejszej Wyborczej:
Ankietowani przez CBOS Polacy ocenili rok 2017 jak najlepszy ze wszystkich dotychczasowych po 1989 r.
Aż o 11 punktów procentowych w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosła ocena 2017 r. dla Polski. Pozytywnie miniony rok ocenia prawie połowa – 49 proc. ankietowanych. Lepsze oceny miał tylko rok 1989 – pozytywnie oceniło go wówczas 62 proc. badanych. Najgorsze wyniki notowaliśmy w 2001 (8 proc.) i 1992 (9 proc.).

I myślę sobie:
a) albo nie jestem Polakiem
b) CBOS do mnie nie dotarł.

Niestety, dla mnie rok 2017 to przerażający okres, kiedy nie tylko z Wochenschau (niemieckie kroniki filmowe z końca lat 30-tych), które prof. Jerzy Bossak profetycznie pokazywał nam w Szkole Filmowej – mogę dowiedzieć się i poczuć jak wygląda na co dzień faszyzacja kraju.

Krok po kroku, coraz szybciej i bezczelniej władza zagarnia wszystko, co nam do godnego życia potrzebne.
Likwidacja niezależnego życia publicznego. (Sądy, konstytucja,trójpodział władzy itp. Itp).
O kolejnych haniebnych decyzjach tego monopartyjnego systemu dowiadujemy się codziennie.
Powoli przyswajamy te niepohamowane działania.
To jest najgroźniejsze.
I jeszcze totalny brak wyobraźni moich rodaków.
Führer też został wybrany w demokratycznych wyborach.
Życzę Prezesowi, żeby lepiej skończył.
To moja przestroga, nie tylko dla Prezesa, na 2018 rok.

Facebook Comments