O. Wiśniewski: Oskarżam

Halina Flis-Kuczyńska
zamieszczono: 21.01.2018

Ten głos nie został napisany specjalnie dla nas, ale – także dla nas. Dlatego cytuję kilka jego fragmentów, zachęcając do lektury całości… Pod tytułem „Oskarżam” ojciec Ludwik Wiśniewski w Tygodniku Powszechnym z datą 21 stycznia napisał:
„W Polsce umiera chrześcijaństwo. Wykorzeniają je gorliwi członkowie Kościoła. Biskupi milczą, niestety.”

Chrześcijaństwo jest religią miłości. Tymczasem my wprowadziliśmy do naszej religijności wrogość. „Tam gdzie jest wrogość – tam jest nienawiść – wroga przecież należy zniszczyć. Można więc pluć, i drwić i deptać ludzi, można bezpodstawnie oskarżać ich o niegodziwości, a nawet zbrodnie, i równocześnie powoływać się na Ewangelię , stroić się w piórka obrońcy chrześcijańskich wartości i
Kościoła, odbywać pielgrzymki na Jasną Górę, składać świątobliwie ręce do modlitwy i ukazywać w mediach rozmodloną twarz.”

To wszystko robią dziś politycy z partii rządzącej, pielgrzymując do Torunia, do księdza Tadeusza Rydzyka, którego imperium medialne taką właśnie formę katolicyzmu nienawiści uprawia i propaguje.

Poglądy głoszone przez toruńskie media pomagają rządzącej partii utrzymywać a nawet powiększać ufny elektorat, wierzący iż kraj nasz otoczony jest wrogimi siłami , pragnącymi zalać Polskę falą wygłodniałych, niosących zarazę i chęć mordu wrogów chrześcijaństwa.

„…Najlepszym , choć godnym potępienia sposobem integrowania grupy jest wymyślenie zewnętrznych wrogów i nieustanne straszenie nimi. Mistrzem świata w tej kategorii jest o. Tadeusz Rydzyk. W jego wystąpieniach stale przewijają się zdania: jesteśmy prześladowani , chcą nas zniszczyć, bo kochamy Polskę i Kościół, nieustannie nas atakują…”

„To również trzeba powiedzieć pełnym głosem; Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik” sączą od lat truciznę, nazywając to ewangelizacją. Ta trucizna jest tym bardziej jadowita, że jej rozprzestrzenianie popiera wielu biskupów. Tylko nieodżałowany abp Józef Życiński miał odwagę powiedzieć, że te dzieła są dalekie od chrześcijaństwa i wypędzają ludzi z Kościoła.
Jestem przekonany , że wielu biskupów podziela stanowisko abp Życińskiego , ale milczą. Nie milczą natomiast ci biskupi, którzy jeżdżą do Torunia i wychwalają „wielkiego ewangelizatora narodu”… uwiarygodniając poczynania o. Rydzyka.”

Dodam do tych kilku cytatów końcowy apel o. Wiśniewskiego:

„Jedyną siłą, która w Polsce dysponuje jeszcze pewnym autorytetem, jest Episkopat. Dlatego ośmielam się prosić, zresztą w imieniu wielu myślących podobnie: Księża Biskupi, wkroczcie na publiczną arenę. Wybiła godzina, kiedy jesteście bardzo, ale to bardzo potrzebni – Kościołowi, lecz również Polsce.”

Przy tak słabej opozycji parlamentarnej, przy tak skromnych zasobach organizacji pozarządowych, głos prawdy ze strony Kościoła, gdyby zabrzmiał, miałby duże znaczenie, wszak w kościołach tak wielu z nas szuka wskazówki, jak żyć i komu ufać.
Gdyby zabrzmiał…

 

Facebook Comments