Spisywałem więzienne zapiski wujka Tadzia

Andrzej Krajewski
zamieszczono: 19.01.2018

Wyjątkowy rok: trwała opieka nad Zuzią i Piotrem, zacząłem wykłady w Vistuli, były trzy tygodnie po Indiach. W polityce: demonstracje, upadek KOD-u i państwa prawa.

Od końca grudnia 2016 r., kiedy wygasła umowa z KRRiT, do października 2017 nie miałem stałego zajęcia. Były inne: spisywałem więzienne zapiski wujka Tadzia; wojenne ojca Zosi i Hanki (mam ją jeszcze nagrywać w połowie stycznia 2018); opiekowałem się Zuzią podczas jej chemii i radioterapii, woziłem do lekarzy Piotra, spisałem jego wspomnienia. Byłem tydzień na Gran Canarii z Piotrem, a w sierpniu, po raz pierwszy w życiu, w sanatorium w Inowrocławiu, tydzień, też z Piotrem i z Zuzią.

Chodziłem na demonstracje, KODu i inne: w maju jako Towarzystwo Dziennikarskie, z transparentem; w lipcu pod Pałacem Prezydenckim i willą dyktatora przy Mickiewicza w sprawie sądów (spotkania Marysi i Jarka; piwo z Wiktorem na placu Wilsona); 1 sierpnia pół godziny na rondzie Dmowskiego ze Zbyszkiem, z odrazą do rac i kibiców.

Były pogrzeby: Tomasz Kalita 21 stycznia, w maju Wiktor Osiatyński, we wrześniu Grzegorz Miecugow. U Osiatyńskiego zjawił się George Soros, choć w jego rodzinie nie chodzi się na pogrzeby.

Miecugowa pogrzeb telewizyjny: bramkował Tomek Sianecki, transmisja na żywo, także znad grobu. W czerwcu organizowałem 50-lecie matury w LO44. U Bonifratrów odwiedziłem 94-letnią profesor od rosyjskiego. Do Zaduszek opisałem groby siedmiorga naszych zmarłych na warszawskich cmentarzach. Pozostał Adam, chyba w Toronto. Następny zjazd w 2019 roku. Ilu z nas dotrwa?

Z Piotrem- coraz gorzej. To porażka roku. Ledwo chodzi. Poznałem jego dobre duchy: Anię, Marysię i Jacka. Sukcesem roku było natomiast pokonanie raka przez Zuzię, cud sprzedaży mieszkania na Marszałkowskiej i kupno na Dąbrowskiego, gdzie wprowadziła się na Boże Narodzenie.

W rodzinie średnio: Maciek zmienia pracę po wielu latach; Kasia ją podejmuje. Klaudia zarabia na filmikach na YT, Mateusz przeniesiony do zwykłej podstawówki, źle sobie radzi. Byłem z nim w Muzeum Powstania i w Muzeum Wojska, w ZOO z willą Żabińskich, w Powsinie w parku linowym, z Maćkiem na targach motoryzacyjnych w Nadarzynie. Ogacał ze mną skrzynki na balkonie i był na Sylwestra. Jest wspaniały, ale trudny. Kto z niego wyrośnie?

Na razie takie teksty: – Oglądam eskakaefa. – Co to jest? – No, jutiuber, który nagrywa majnkrafta. I refleksja: – Dziadek, ty chyba umrzesz na wesoło! – Dlaczego? – Bo tak żyjesz. Kurtyna.

Po letniej kuracji u dr Kolinek znów pływam na „Warszawiance”. Kolano strzyka, ale galaretki pomagają. Poza tym tylko zaziębienia na Wielkanoc i jesienią. Choruje Hoover – zaburzenia błędnika, przekrzywia łeb. W marcu skończy 12 lat. Wspaniałe psisko!

Rewelacją kulturalną roku było oglądanie seriali w Netflixie.

Vistula: zaczęło się od obserwacji, że dużo tam ciemnych twarzy (angielski!). Pomogli znajomi i mam wykłady o prawdzie i obiektywizmie w dziennikarstwie, po polsku i po angielsku. Wiosna 2018 – etyka dziennikarska. Dużo przygotowań, mało forsy, spora frajda.

Facebook Comments