Cała nadzieja w buncie młodzieży

Na Czatach o reformie edukacji polska szkoła rozwój młodzieży gimnazja

Łukasz Ługowski, dyrektor Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii Kąt, opowiada o gimnazjach, dlaczego wprowadził je minister Mirosław Handke, i jak tamtą reformę edukacji przygotowywała Irena Dzierzgowska.
Powrót gimnazjów, którego nie byliśmy entuzjastami, okazał się po latach wielce zbawienny dla całego systemu edukacyjnego. Wyodrębniony został bowiem wiek wyjątkowo trudny w toku rozwoju osobowości, stworzone zostały warunki, by uczniów w tym wieku otoczyć właściwą opieką dydaktyczną  wychowawczą, wykształcone zostały kadry pedagogiczne, wyspecjalizowane w tym specyficznym podejściu. To wiek trudny, bo zbuntowany. Cała nadzieja zatem w młodzieży, że się zbuntuje i odrzuci te elementy szkolnych programów, które nachalnie trącą indoktrynacją, narzucane na siłę, prymitywnie krępujące wolność myślenia młodego człowieka.