Eto był siemnatsatij god

Eto był siemnatsatij god… Apokalipsy przychodzą cyklicznie?

To był la Polski okropny rok, ale kolejne będą jeszcze gorsze. 2017 był lepszy od 2018.

Był zły także dla Ameryki, dla Austrii, Czech, Serbii i dla dziesiątek innych krajów; ale tam jest źle zawsze, więc nie zwracamy już uwagi: Somalia, Jemen, Sudan Południowy, Korea Północna, Kuba, Wenezuela, Syria, Irak, birmański stan Rakhine… I na nas niedługo przestaną zwracać uwagę: przyzwyczają się. Kto? Ci jeszcze wolni.

Dziś, w sto lat po bolszewickiej rewolucji podręczniki do historii zgodnie opisują przyczyny załamania się ówczesnego „świata”, tj. Europy, bo w tych szerokościach geograficznych panuje krótkowzroczność, uniemożliwiająca wyściubianie nosa poza Europę.

Mam wrażenie, że dziś nie rozumiemy, a może nie chcemy dociec przyczyn załamywania się świata dzisiejszego.

Tak, jak wówczas powtarzamy: jak to? Przecież jeszcze nigdy Europejczycy nie żyli w podobnym dostatku; czemu więc chcą pogrzebać panujący obecnie porządek? Dlaczego obracają się przeciwko gwarantującej pokój, swobody i dostatek liberalnej demokracji? Nie znajdujemy odpowiedzi, choć tyle nas kosztuje utrzymywanie Wydziałów Socjologii na Uniwersytetach.

Kto ma 60 lat, przeżył najdłuższy w historii okres pokoju w Europie. Kto ma 80, ten przeżył zmiany granic, upokorzenie sowieckiej niewoli, desperackie zrywy, przełom roku 1989 (znowu nie my decydowaliśmy o zmianach systemowych, ale Rosjanie), entuzjazm budowy wspaniałej Polski…

I teraz żyje w desperacji, patrząc jak jest ona niszczona; znowu przez tę samą orientację polityczną, która oddała nas w pacht zaborcom, a później doprowadziła do klęski 1939 r.

Tak, rok 2017 był rokiem klęski dobra, rokiem triumfu zła.

Zło istnieje od zawsze, często triumfuje, teraz znów.

Opinie o sytuacji Polski w UE

Kontrola praworządności w Polsce

„Podstawowym zadaniem dla następców obecnie rządzącego PiS będzie zatem przywrócenie wiarygodności instytucjom polskiego państwa, z Trybunałem Konstytucyjnym na czele. I nie chodzi tu tylko o widzimisię ideowców, zwolenników trójpodziału władzy; nawet nie o art. 2 traktatu lizbońskiego, w którym sami zobowiązaliśmy się do przestrzegania zasady rządów prawa. Chodzi przede wszystkim o to, że jednolity rynek – który PiS oficjalnie popiera – nie może funkcjonować bez niezależnych sądów, a inne państwa członkowskie nie pozwolą na to, aby o prawie unijnym, ich też przecież dotyczącym, współdecydowało państwo arbitralne i autorytarne. Dlatego Unia tu nam nie odpuści.” (1)

„Kiedy jednak rząd PiS – co było wydarzeniem bezprecedensowym w historii – wkroczył w kompetencje władzy sędziowskiej i sam uznał, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie jest wyrokiem, to Komisja wszczęła postępowanie dla skontrolowania praworządności w Polsce. W postępowaniu tym rząd PiS nie tylko neguje oczywiste fakty – bo zapewnia, że Trybunał funkcjonuje prawidłowo – ale samą podstawę interwencji Komisji: że władze unijne nie mają żadnych podstaw, by „wtrącać się” do wewnętrznych spraw Polski i naruszać jej „suwerenność”.” (1)

„Polska jest pierwszym w historii krajem Unii, któremu Komisja Europejska zagroziła uruchomieniem artykułu 7 Traktatu o Unii Europejskiej, czyli procedury karnej za poważne naruszanie zasad praworządności. Obecny spór Warszawy z Brukselą nie tylko nie wygasa, lecz staje się centralną kwestią w naszej polityce w ramach wspólnoty. Wiele wskazuje na to, że na lata zdefiniuje on też pozycję Polski w Unii Europejskiej.” (4)

„Pozostałe z wcześniej otwartych trzech frontów z Unią Europejską – gwałcony Trybunał Konstytucyjny, podporządkowanie sądów władzy wykonawczej i opór przed pomaganiem uchodźcom – pozbawione są części wad odcinka puszczańskiego. To kwestie fundamentalne, ale mimo wszystko dość abstrakcyjne. Wyrobienie sobie zdania, czy Komisja Europejska, będąca strażniczką przestrzegania prawa europejskiego, słusznie domaga się od Polski powrotu w tych dziedzinach na ścieżkę praworządności, wymaga jakiegoś namysłu, pewnego przygotowania.” (6)

„Na wniosek Junckera i Timmermansa nie tylko nasiliła działania w postępowaniu na rzecz praworządności i zagroziła sięgnięciem po art. 7, zakładający zawieszenie prawa do głosowania w Radzie UE, ale też użyła własnego narzędzia i wszczęła postępowanie dyscyplinujące w sprawie ustawy o ustroju sądów powszechnych. Decyzja, by mimo podwójnego weta prezydenta Andrzeja Dudy wobec ustaw o sądownictwie jeszcze w lipcu wzmóc presję na Polskę, nie była zwykłą wypadkową procedur Komisji, lecz miała charakter polityczny. „Dajemy Polsce miesiąc na rozwiązanie problemów” – ogłosił Timmermans w ostatnim tygodniu lipca.” (6)

„Unia chce przeczekać PiS. Nie wierzy, żeby Polacy chcieli tego, co robi rząd. Uważają, że to niemożliwe, żeby Polacy nie chcieli UE. Wszyscy myślący ludzie wiedzą, że Unia to najlepsza gwarancja pokoju w Europie. I największe osiągnięcie cywilizacyjne. Tylko ostatni bandyta może chcieć to zniszczyć! Ale po tym, co się stało z Puszczą Białowieską i sądami, Unia nie może odpuścić. Instytucje europejskie nie mogą sobie pozwolić na lekceważenie siebie i wspólnych europejskich zasad. Muszą wymagać posłuchu. Inaczej grozi to zniszczeniem odstaw, na których zbudowan jest cała Unia.” (8)

czytaj więcej…