Rzeźnik Puszczy bezkarny?

Halina Flis-Kuczyńska
zamieszczono: 1.05.2018

Szkody, jakie już wyrządził przyrodzie ten zdymisjonowany minister środowiska, i to, co mówi publicznie po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zasługują na reakcję prokuratury.

Jego plan wobec puszczy od początku wydaje się klarowny. Nie tylko nie miał zamiaru powiększać Parku Narodowego, ale uparcie zaprzeczał jej wyjątkowej wartości przyrodniczej.

Doprowadził do wyrąbania na dużych obszarach drzew najstarszych To już zmieniło charakter lasu i umniejszyło jego puszczański charakter.

Po obsadzeniu drzewkami ze szkółek leśnych, jak w lesie gospodarczym, Puszcza Białowieska, poza rezerwatem ścisłym, do reszty swój charakter straci.

Jan Szyszko uważał za niesłuszne wpisanie Puszczy na listę dziedzictwa przyrodniczego UNESCO. Po dokonanej rzezi starodrzewów jego posłuszni następcy będą mogli forsować plan wykreślenia jej z tej listy.

Jeżeli im się to uda, leśnicy będą mogli wyrąbać każde okazałe drzewo nadające się do sprzedania , i wykreślić na zawsze szanse powiększenia Parku Narodowego.

Całe postępowanie tego polityka, teraz i w czasie poprzednich rządów Prawa i Sprawiedliwości, pokazuje jak jest pazerny, ciągle głodny zysków. Pieniądz, który rządzi światem, rządzi też jego słowami i poczynaniami.

Powtarza stale, że las powinien służyć człowiekowi, że przyroda powinna być człowiekowi poddana. Tak, pod warunkiem, że nie będzie to bezwzględna eksploatacja wspólnego dobra, bez oglądania się na prawa przyrody i szacunek dla przyszłych pokoleń, które do dziedzictwa przyrodniczego mają takie samo prawo, jak my, dziś żyjący.

Facebook Comments